Rok 2020 to jeden wielki bigos. Nic nie było takie jak powinno. Prowadzenie biznesu, które w normalnych realiach nie jest usłane różami, było cholernie utrudnione lub dosłownie niemożliwe. Jeżeli na to wszystko nałożymy cały medialny stres i polityczne gówno to robi się… delikatnie mówiąc szaro.

Dla WodGuru, ostatnie 12 miesięcy było walką ze zmieniającymi się potrzebami rynku. Wiele planów na ten rok zaśmiało mi się w twarz. Zamiast nich, powstały inne.

Był to ogromny test dla klubów i systemów które je wspierają. Czy jesteśmy w stanie szybko odpowiedzieć na zmieniające się potrzeby? Co możemy zrobić, aby chociaż trochę ulżyć Wam w trakcie lockdownu?

Po kolei.

Liczby 📊

  • 🔥🔥 łącznie już 150 działających klubów na WodGuru (⬆️ 41%)
    • nadal brak aktywnej sprzedaży. Wszystkie nowe kluby to głównie polecenia i w niewielkiej części google,
  • w ciągu 12 miesięcy ponad 1.13mln zapisów na zajęcia (⬆️ 35%)
    • z czego 82% (4 na 5 zapisów) była zrobiona bez Waszego udziału,
  • ponad 30 tys odsłon dziennie (⬆️ 87%, dane z października)
    • na wykresie widać dwa dołki związane z lockdownami.
Wzrost ilości klubów od początku pracy nad WodGuru.
Ilość odsłon w WodGuru od 2017

Zmiany w systemie

Czytam ubiegłoroczne podsumowanie i plany jakie tam snułem na rok 2020. Okazało się, że mimo moich obaw, wszystko zostało ogarnięte + wiele wiele więcej! 🥳

Z rzeczy zaplanowanych rok temu:

  • Stan kasy,
  • System rekomendacji dla klubowiczów,
  • SMSy,
  • Ulepszenia płatności online
    • Zostały dodane 3 nowe bramki płatności, w tym płatności subskrypcyjne (aktualnie w trakcie weryfikacji),
  • Support
    • Zmiana systemu do supportu, który przyniósł wiele dodatkowych ułatwień i przyspieszył moją pracę,
    • Rozwój bazy wiedzy,
  • Porządki w systemie
    • Konfiguracja wyglądu ekranu głównego,
    • Modularność systemu. Możliwość włączania i wyłączania elementów z których korzystamy.

Ponadto, funkcjonalności które wzbogaciły system na potrzeby lockdownu:

  • Wizytówka,
  • Sklep,
  • Zmieniony cennik: zawieszeni klubowicze nie są brani pod uwagę przy rozliczeniu za system,
  • Masowe zawieszanie / odwieszanie klubowiczów,
  • Możliwość podlinkowania zajęć online (np zoom / youtube).

Dużo więcej informacji o tym jak działał system w trakcie lockdownu:

A na to wszystko, cała reszta różnych ulepszeń:

  • Synchronizacja z kalendarzem google,
  • Kody rabatowe,
  • Historia wysłanych wiadomości,
  • Pierwsze bezobsługowe kluby,
  • Wsparcie czytników, które czytają kody qr bezpośrednio z aplikacji klubowiczów,
  • Dodawanie sali do zajęć,
  • Karnety „od pierwszego dnia miesiąca”,
  • Umowy,
  • Automatyczne odwoływanie zajęć w przypadku braku określonej frekwencji.

Nie jest źle!

I jak zwykle, większość wymyśliliście Wy 👏

Plany na 2021

Zaczynając pisanie tego podsumowania myślałem głównie o tym, że planowanie nie ma totalnie sensu. Że w momencie zderzenia się z rzeczywistością jaką jest pandemia, nie ma sensu tracić energię na planowanie czegokolwiek. Że ten wpis będzie głównie narzekaniem na ubiegłe 12 miesięcy.

Okazuje się, że jest zgoła inaczej 🔥

To był (pod pewnymi względami) mega dobry rok dla WodGuru. Rzecz jasna – gdybym miał wybór, to wybrałbym spokój.. No ale wyboru nie miałem, więc szukam jasnych stron i lekcji wyniesionych z tego całego zamieszania.

Zaufanie

Fundament każdego biznesu. Wartość, która pozwala myśleć i rozwijać się długofalowo. Zależy mi, żeby zaufanie było wartością, na której WodGuru będzie bazowało swój rozwój.

Rok 2020 był nie lada testem, którego wynik budował zaufanie. Wasze do WodGuru, jak i waszych klubowiczów do was. Na szczęście pokazał, że można na naszym systemie polegać i większość praca wkładana jest w pomoc obecnym Wodgurzanom. Rozmawiamy, reagujemy na Wasz feedback i na zmiany które narzuca nam aktualna sytuacja na świecie.

Zaufanie to bardzo ważny element w klubie fitness. W momencie zamknięcia Waszych klubów mogliście udowodnić swoim klientom, że obojętnie co się nie dzieje, jesteście dla nich i chcecie dbać o ich zdrowie. To buduje długoterminowe relacje i powoduje, że jak tylko otworzycie swoje drzwi, to wasze kluby znów będą tętnić życiem.

Wisienką na torcie jest fakt, że zaufanie jest najlepszym i najtańszym elementem marketingowym. Dużo chętniej polecimy firmę której ufamy. Tym bardziej, jestem bardzo dumny widząc coś takiego:

Screenshot z grupy związanej z branżą fitness.

Szybkość reakcji

Lata mijają, a WodGuru to nadal firma jednoosobowa. Ma to swoje wady i zalety. Niekwestionowaną zaletą, jest możliwość podejmowania szybkich decyzji i reagowania na zmieniające się realia.

Kiedy zamykają branżę na której opierasz swój biznes, a Ty nie masz pracowników i drogiego biura na utrzymaniu, stres jest dużo mniejszy. Mogłem ograniczyć wydatki do minimum i mimo bardzo okrojonych przychodów skupić się na tym, co tak naprawdę było najważniejsze w tej sytuacji – adaptacji produktu do prowadzenia klubu online.

Dało to swoje efekty, WodGuru jako pierwsze miało gotowe rozwiązanie pozwalające na przeniesienie swojego stacjonarnego biznesu do internetu. Sprzedaż planów treningowych, gadżetów (głównie koszulek), możliwość podpięcia treningów na żywo, wygenerowała Wam w trakcie pierwszego lockdownu aż pół miliona polskich złotych.

Wierzę, że to przyczyniło się w poprawę stanu naszych klientów i wzmocniło zaufanie do marki.

Automatyzacja

Abyście Wy mogli bardziej skupić się na uzdrawianiu tego niezdrowego świata, WodGuru musi robić więcej rzeczy za Was. W 2021 roku będę o to walczył i wprowadzał więcej narzędzi, pozwalających zautomatyzować Waszą pracę i komunikację z klubowiczami.

Wizja

Wierzę w ideę małych firm i klubów, dostarczających wysokiej jakości usługi, długimi latami, po swojemu, bez pośpiechu, presji i kompleksów. Zarabiających na siebie i ograniczających niepotrzebne wydatki. Nawiązujących wieloletnie relacje biznesowe z fajnymi ludźmi i dbanie o ich interes jak o swój.

Wiem, że małymi kroczkami WodGuru staje się taką firmą.

Chciałbym, żeby takich firm było jak najwięcej, a WodGuru narzędziem które im to ułatwi.

Prywatne podsumowanie roku

Wyrwane z ubiegłorocznego podsumowania:

„Nigdy wcześniej, nie byłam tak zadowolona z życia jak teraz”

Żona, rok temu

Gdy to zobaczyła w trakcie pisania tego tekstu.. prawie mi opluła monitor ze śmiechu. Tym razem, ostatnie 12 miesięcy podsumowała tak:

„Bywało lepiej”

Żona, dzisiaj

Bardzo delikatnie powiedziane.. 😉 Rok 2020 dał nam ostro w kość. Bobas, nauka i egzaminy, lockdowny, zamknięte żłobki, niepewny hajs. Na to wszystko Sasin, który przepierdolił 70 baniek.

Kończymy rok ze zdrowym i uśmiechniętym bobasem, zajebiście zdanym egzaminem i otwartym żłobkiem. Z hajsem też jest ciut lepiej. Nadal zakochani. Bez 70 baniek.

Prywatnie w 2021, chciałbym:

  • dużo bjj
  • dużo motoru
  • sporo gitary
  • kilka książek

Kilka fancy paulo coelho jeszcze:

Entrepreneurship isn’t about the “starting”, it’s about the “just keep going”

źródło

People spend years looking for a shortcut.

Nie pamiętam

Pozdro mordki 🤟

izery

Linki do podsumowań z lat ubiegłych:

Categories: WodGuru

0 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *